Bankructwo reaktora - THTR 300 Biuletyny THTR
Studia nad THTR i wiele więcej. Lista awarii THTR
Badania HTR Incydent THTR w „Spiegel”

Biuletyny THTR z 2011 roku

***


        2021 2020
2019 2018 2017 2016 2015 2014
2013 2012 2011 2010 2009 2008
2007 2006 2005 2004 2003 2002

***

Biuletyn THTR nr 134, styczeń 2011


Treść:

Serwisy informacyjne dla przemysłu toru

*

Wgląd w indyjskie i pakistańskie programy nuklearne

*

Atomwirtschaft-Zeitung faktycznie donosi o zakończeniu PBMR!

*


Serwisy informacyjne dla przemysłu toru

PATRZ I PATRZUran jest coraz rzadszy i lepiej nie eksploatować już elektrowni jądrowych? - "Nie ma problemu, teraz jest tor jako nieszkodliwy substytut!" twierdzi, że branża słabnie. Aby ta wcześniej mało zauważona wiadomość przyciągnęła więcej uwagi, tętniący życiem były prezes Federalnej Służby Wywiadu (BND), Hans-Georg Wieck, pomaga trochę własnymi „wiadomościami”. A także uczestniczy jako partner w bardzo szczególnej firmie, która obiecuje rozwiązać światowe problemy energetyczne. Czy przemysł jądrowy może teraz odetchnąć z ulgą? - interweniuje Wieck.

Jako były agent wywiadu Wieck wie, jak znaleźć odpowiedni czas na interwencję polityczną. A jako były ambasador Niemiec w Indiach bardzo dobrze zna sytuację w kraju z ogromnymi ilościami toru. W 88 roku pisał w serii wydawniczej „Raporty i Studia” nr 2007 zrzeszonej w CSU Fundacji Hansa Seidela, jednego z jego preferowanych partnerów do współpracy:

„Porozumienie amerykańsko-indyjskie z 2005 roku o współpracy w zakresie cywilnego wykorzystania energetyki jądrowej ma epokowe znaczenie strategiczne Dzień, aby móc wykorzystać wielkie surowce mineralne toru do produkcji energii jądrowej. Patenty rosyjskiego naukowca prof. Lev Maximov, Nowosybirsk, są dostępne ”(1)

Mówi się, że amorficzny tor prowadzi do „bezpostaciowego” oporu antyatomowego

Wieck sprytnie chce sprawić, by reaktory toru w Niemczech były smaczne kosztem starych, problematycznych linii reaktorów w opracowaniu, które również napisał w 2007 roku i był dostępny w Internecie. Wspomina o „możliwym nadużyciu akumulowanego plutonu do produkcji jądrowych materiałów wybuchowych, a także o znanych zagrożeniach związanych z ponownym przetwarzaniem” i „problemach z utylizacją odpadów jądrowych”, aby wprowadzić do gry specjalny wariant reaktorów torowych jako oczywisty alternatywny:

„Wszystkie dotychczasowe eksperymenty opierały się na wykorzystaniu toru w stanie krystalicznym, np. w reaktorze AVR Jülich (1967-1988), reaktorze Dragon w Winfrith, Wielka Brytania (1964-1973), w obiekcie testowym na dnie brzoskwini (USA od 1967 r. do 1974), a także w reaktorach testowych Kamini i Kalpakkam w Indiach (1996) Tor jako podstawowy pierwiastek paliwa jądrowego.Indyjskie elektrownie Karapar 300 i 1 wykorzystują tylko tor jako bazę paliwową, ale problemy napotkane przy wykorzystanie toru jako paliwa - wysokie koszty produkcji paliwa, a także pewne problemy związane z bronią (sic!) Oraz problemy z reintegracją paliwa - nie mogły być jeszcze rozwiązane w zadowalający sposób. Po co więc zastępować uran atomem toru paliwo w ogóle?” (2)

- Bo wielki profesor Lew Maksimow z Nowosybirska znalazł rozwiązanie problemu i opatentował je 17 sierpnia 8 pod międzynarodowym zgłoszeniem PCT/RU2006/2006! Należy tu zastosować tor już nie ceramiczny, a raczej amorficzny (bezforemny, częściowo nieuporządkowany tor molekularny).

W grudniu 2009 roku były dyplomata Wieck ponownie wyjaśnił to nieco wątpliwej opinii publicznej:

„Podobnie jak amorficzne paliwo jądrowe, sposób sterowania reaktorem i rozmieszczenie elementów paliwowych w samym reaktorze należą do wytwarzania energii jądrowej, która opiera się na wykorzystaniu toru, produkty rozszczepienia tworzące rozszczepienie jądrowe nie powinny być w stanie usunąć z paliwa jądrowego za pomocą konwencjonalnych procesów chemicznych, ale za pomocą procesów czysto fizycznych. Według procesu profesora Maximowa odbywa się to za pomocą amorficznego toru. (3)

To, co teraz następuje, to bardzo wyraźnie widoczna próba przekonania Wiecka, która przyniosłaby uznanie każdemu przedstawicielowi odkurzaczy:

„Profesor Maximow zwrócił się ze swoimi patentami do kompetentnych niemieckich instytucji badawczych, ponieważ Niemcy nie są już zainteresowane doskonaleniem w zakresie ochrony środowiska i bezpieczeństwa trzeciej generacji elektrowni jądrowych, które są obecnie w budowie, a zatem, jego zdaniem, jeszcze nie eksperymentalnie zweryfikowana, ale teoretycznie opracowana koncepcja procedury wolnej od ryzyka lub niskiego ryzyka dla wykorzystania energii jądrowej powinna być otwarta. Prezentacja spotkała się z pozytywną reakcją z naukowego i technologicznego punktu widzenia.” (4)

Opowiadająca przeszłość usługodawcy

Aby uzyskać pierwsze wrażenie, kto jest tak uporczywie zaangażowany w reaktory toru, rzućmy okiem na to, co Wikipedia ujawnia o Hansie-Georgu Wiecku:

„Od 1954 do 1993 roku był urzędnikiem w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. Był m.in. ambasadorem w Iranie, ZSRR i Indiach oraz stałym przedstawicielem Republiki Federalnej Niemiec w Radzie Północnoatlantyckiej (NATO) Federalnej Służba Wywiadu do 1985 roku. Po odejściu ze służby cywilnej w latach 1990-1998 kierował grupą doradczo-obserwacyjną OBWE w Mińsku na Białorusi. Od 2001 roku do września 1996 roku był przewodniczącym Towarzystwa Indyjsko-Niemieckiego.” (5)

Już w latach pięćdziesiątych Wieck pracował jako dyplomata w wewnętrznym kręgu tych, którzy przejęli władzę w nowym państwie RFN po klęsce faszyzmu. Jako ambasador w Iranie i Związku Radzieckim oraz jako stały przedstawiciel Republiki Federalnej Niemiec w Radzie Północnoatlantyckiej (NATO), jego akcja polityczna była osadzona w antykomunistycznym konflikcie między Wschodem a Zachodem podczas zimnej wojny. W szczytowym okresie swojej kariery w latach 50-1985 jako prezes Federalnej Służby Wywiadowczej (BND) miał dostęp do szerokiej gamy ekskluzywnych informacji lub relacji o charakterze politycznym, wojskowym i gospodarczym. Jego późniejsza działalność jako ambasadora w Indiach (1990 - 1990) i jego „działanie na rzecz społeczeństwa obywatelskiego” jako przewodniczącego Towarzystwa Indyjsko-Niemieckiego (DIG) w latach 1993-1996 również wskazują, dlaczego jest tak szczególnie zainteresowany torem: Indie mają około jednej czwartej światowych rezerw toru.

Honorowa pamięć o nazistach jest częścią „rdzenia kulturowego” całej cywilizacji!

W 2005 roku ostry spór z ówczesnym ministrem spraw zagranicznych Joschką Fischerem pokazał, że nawet 60 lat po upadku faszyzmu wciąż kształtuje się funkcjonalna elita państwa niemieckiego. Chodziło o praktykę nekrologów w biuletynie wewnętrznym Federalnego Ministerstwa Spraw Zagranicznych (AA). Minister spraw zagranicznych Fischer zadekretował, że w przypadku śmierci wśród licznych byłych członków NSDAP w służbie RFN, protokół zgonu powinien być pisany wyłącznie neutralnie. Siedemdziesięciu pracowników służby dyplomatycznej zażądało w podpisanej akcji od Fischera dalszego uhonorowania zmarłego z dopiskiem: „Będziemy o nim / jej honorową pamięć”. (...) Według gazety list krytyków stwierdza, że ​​honorowanie zmarłych jest częścią „rdzenia kulturowego” wszelkiej cywilizacji.”(6). Wieck był jednym ze zwolenników tego szczególnego zaszczytu dla byłych nazistów – naprawdę bardzo ważnego „rdzenia kulturowego”!

„Grupa dyskusyjna” jako lobby interesów BND

Wraz z kolegami z BND, Federalnego Urzędu Ochrony Konstytucji, Służby Kontrwywiadu Wojskowego (MAD) oraz różnymi naukowcami i politykami, Hans-Georg Wieck założył w porozumieniu z ówczesny szef Kancelarii i były minister spraw zagranicznych Frank-Walter Steinmeier” (GKND). Oficjalnym celem tej organizacji jest „obiektywny wkład w konstruktywną i publiczną dyskusję na temat tajnych służb wywiadowczych” (7). Od tego czasu różne konferencje, serie publikacji i publikacji były prezentowane mniej lub bardziej wyselekcjonowanej „publiczności”, zwłaszcza we współpracy z fundacjami partyjnymi. Nieoficjalnymi motywami były prawdopodobnie koleżeńska wymiana poglądów oraz obrona przed niedyskrecjami i krytyką.

Byli naziści w BND nadal działają

Ta obrona powinna nadejść wkrótce. Amerykański historyk Timothy Naftali zrelacjonował w czasopiśmie „Foreign Affairs” licznych członków NSDAP i zbrodniarzy wojennych, których „Organizacja Gehlen” przyjęła jako prekursorów BND i którzy przez kilkadziesiąt lat psowali BND. Broniąc się przed tą krytyką, Wieck potępił „polemiczne podejście” krytyków, ponieważ nie było to „dobrą pożywką dla trzeźwej analizy ogólnych okoliczności najbliższego okresu powojennego” (8) oferta.

Te wypowiedzi Wiecka rozgrywają się również na tle, które BND (a także CIA) znały dwa lata przed Izraelczykami „pod jakim nazwiskiem ukrywał się w Argentynie organizator mordu na Żydach Adolf Eichmann”, ale nic na temat jego aresztowanie zostało podjęte.

mut

Właściwe arkusze jako organy ogłoszeniowe

W 2006 roku Wieck szczegółowo wyjaśnił szeroki zakres zadań BND w miesięczniku „MUT”: „Federalna Służba Wywiadowcza działa we wszystkich dziedzinach, zarówno wojskowych, jak i politycznych, gospodarczych, technologicznych i innych specyficznych obszarach, takich jak międzynarodowy narkotyk handel ludźmi i pranie pieniędzy” (9) To bardzo niezwykłe, w jakim magazynie to mówi. „WAT” został założony w 1965 r. i był powiązany z bojowo-prawicową radykalną „Akcją Ruchu Oporu”. Nawet liberalny „Zeit” donosił z przerażeniem:

„Gazeta została ochrzczona przez Bernharda Christiana Wintzka (ur. 1943). Były kandydat NPD do Bundestagu do dziś jest wydawcą i redaktorem naczelnym pisma (jeszcze w 2010!; HB). Wintzek dał się poznać jako współpracownik -inicjator "Akcji Ruchu Oporu", który bojowo walczył z nową Ostpolitik koalicji socjal-liberalnej na początku lat siedemdziesiątych - pod hasłami: "Brandt na ścianie" i "Powiesić zdrajców".(...) NPD zostało skrytykowane z prawej strony: zbyt luźne!” (10)

O wątpliwej „transformacji” prawicowej radykalnej gazety 20 lat później „Die Zeit” pisał we wspomnianym wydaniu: „Odwaga, mówi Arno Klönne, jest znakomitym przykładem tego, jak podziały między konserwatystami a konserwatystami prawicowy ekstremista, neokonserwatysta i nowy prawicowy dyskurs polityczny wyparowuje.”

Młoda wolność

O tym, że wkład Wiecka w kontrowersyjny magazyn „MUT” nie był wyjątkiem, świadczy jego długi wywiad w nowoprawicowej „Junge Freiheit” (nr 28) w 2010 r. na temat „szpiegostwa przemysłowego”. Jako były prezes Federalnej Służby Wywiadowczej wiedział dokładnie, z jaką gazetą ma do czynienia. Starannie wybierze swoje medium. W 2004 roku pisałem o tym referacie: „Po tym, jak w latach 90. rozwiały się nadzieje wyborcze 'młodej wolności' w 'republikanach', próbowali oni wywierać presję na ugruntowany konserwatyzm z prawicy, używając ważnych terminów i formuł siebie w konflikcie w celu przewartościowania ich w sposób nacjonalistyczny i nacjonalistyczny” (11).

Zorientowane na klienta zaangażowanie w „krajowy” przemysł jądrowy

W książce „Zawsze do Twoich usług. BND między faszystowskimi korzeniami a nowym porządkiem świata” autorzy podkreślają następujący aspekt praktyki wydawniczej służb: „Dla BND niekoniecznie chodzi o poprawę własnego wizerunku w w prasie, ale raczej ma zamiar opublikować pewne informacje, które chciałby zobaczyć w druku”(12). W związku z tym artykuły Wiecka dotyczące toru mają za zadanie przywrócić do publicznej dyskusji „krajowy” wariant nuklearny, który został zapóźniony na arenie międzynarodowej, zwłaszcza że warunki wyjściowe dla tego znacznie się poprawiły wraz z odznaczeniem czerwono-zielonego na szczeblu federalnym. . (były) personel BND stałby się rzecznikiem określonej frakcji w przemyśle jądrowym.

Wrażenie to potęguje czytanie, że August Hanning, podobnie jak współautor Wiecka w serii „Rola służb wywiadowczych w procesach podejmowania decyzji politycznych”, pisał: „Służby wywiadowcze są usługodawcami dla polityki, organów bezpieczeństwa i sił zbrojnych Najwyższym priorytetem dla każdego usługodawcy, a w nim, jeśli służby wywiadowcze nie różnią się od usługodawców w sektorze prywatnym, klient koncentruje się na „(13). Ta seria publikacji ukazała się w powiązanej z CSU Fundacji Hansa Seidela. Nie można pominąć intensywnej współpracy „Grupy Dyskusyjnej Niemieckiej Służby Wywiadu” (GKND) z fundacjami CDU/CSU i FDP i pokazuje, kto jest przede wszystkim jednym z odbiorców wspomnianych „usług”.

Fundacje partyjne jako instrumenty BND

Teraz wspomniane wyżej partyjne fundacje mają tendencję do ingerowania w perfidne metody w niektórych krajach Ameryki Łacińskiej po stronie prawicowych contras, gdzie ruchy wyzwoleńcze są na dobrej drodze, by nieco ulżyć losowi biednych. - A jakie zadanie „społeczeństwa obywatelskiego” podejmuje Wieck jako były ambasador w byłym Związku Radzieckim? - Jest członkiem zarządu „Stowarzyszenia Praw Człowieka na Białorusi”. Teraz, jako przeciwnicy elektrowni atomowych, którzy również zajmują się skażonymi terenami na Białorusi, wiemy aż za dobrze, że prezydent Łukaszenka brutalnie tłumi opozycję w swoim kraju iw wielu przypadkach łamie prawa człowieka. Wiemy jednak również, że sytuacja społecznych (!) praw człowieka na Białorusi nie jest dla wielu osób taka zła w porównaniu z Europą Wschodnią. Jeśli jednak głos w tej sprawie mieliby neoliberalni stratedzy z partii, którym służy BND, naród białoruski mógłby w przyszłości wybrać swojego „Berlusconiego” w wolnych i tajnych głosowaniach, ale prawdopodobnie byliby zależni na dostawach żywności, aby nie głodować. - Wieck w protekcjonalnej pozie kuriera w kraju splądrowanym przez korporacje byłby z pewnością kolejnym działaniem PR pracowników BND.

Współpraca z chorwackimi faszystami i nacjonalistami w celu zabezpieczenia niemieckich stref wpływów

W tym kontekście należy również odnieść się do roli BND w okresie poprzedzającym jugosłowiańskie wojny dezintegracyjne 1991-95, które były kontynuacją frontu II wojny światowej w Jugosławii. Ludobójstwo chorwackich ustaszy, sprzymierzonych z faszystowskimi Niemcami, na Serbach w Chorwacji w latach 1941-45 trwało przez dziesięciolecia i zdaniem byłego korespondenta ARD Ulricha Schillera „istotne idee i zasady tego panowania przetrwały i znalazły akceptacja" (14) do dzisiejszej Chorwacji.

W swojej książce z 2010 roku „Niemcy i „jego” Chorwaci. Od faszyzmu ustasa do nacjonalizmu Tudjmanna” opisuje rolę BND i jej ówczesnego szefa Wiecka w zniszczeniu Jugosławii w celu zabezpieczenia sfer wpływów, o które zabiegano. pod nazistowskimi Niemcami. Zgodnie z nim, najważniejsze przesłanki, by BND mógł wywierać wpływ na chorwackie służby specjalne „postawiono dopiero pod koniec lat 1980.” (15). A więc dokładnie za kadencji Wiecka. Według informacji Schillera w lutym 1990 r. uzgodniono:

1. Współpraca w akcji przeciwko Jugosławii i Serbii; 2. BND przekazuje Chorwatom wszelkie informacje dotyczące Jugosławii, w tym informacje wojskowo-wojskowe. A więc Antun Duhacek, i dalej: „Strona niemiecka zażądała całkowitego podporządkowania chorwackiej służbie za swoje usługi i dostał to. W lutym 1990 roku szef BND nie nazywał się Klaus Kinkel, ale Hans-Georg Wieck, były ambasador w Moskwie, szef BND w latach 1990-1985. Od czasu do czasu prosiłem ambasadora Wiecka, aby rozmawiał o Chorwacji na imprezie w Berlinie, a odpowiedź brzmiała: z żalem nie "(16).

Wieck wolał nie mówić publicznie o współodpowiedzialności Niemiec i BND za tysiące morderstw i nieskończone cierpienie w byłej Jugosławii. Swoją „grupę dyskusyjną” założył dopiero 13 lat później, kiedy sprawa wyrosła na trawę.

Wgląd w indyjskie i pakistańskie programy nuklearne

góra stronyDo góry strony - www.reaktorpleite.de -

Być byłym prezesem BND, a następnie ambasadorem Niemiec w Indiach – ciekawe połączenie! Nie tylko rywalizacja między indyjskimi i pakistańskimi tajnymi służbami, ale także wyścig zbrojeń z bombami atomowymi między dwoma walczącymi państwami z pewnością były bardzo odkrywcze. Działalność „ojca pakistańskiej bomby atomowej” Abdula Quadeera Khana (17) w sąsiednim Pakistanie i jego wyprawy po zamówienia nuklearne w Republice Federalnej Niemiec częściowo przypadły na „aktywny” czas Wiecka, który był wykorzystywany na wiele sposobów. Prawdopodobnie z tego powodu przesłanie Wiecka jest dzisiaj: przy super bezpiecznej, oryginalnej niemieckiej technologii toru, taki teatr bombowy w ogóle by nie istniał – co zresztą nie jest prawdą.

„Jeden lub więcej procent rozszczepialnego uranu lub plutonu” - całkowicie nieszkodliwy?

Teraz do nowych cudownych reaktorów z torem w stanie amorficznym jako paliwem. Wieck i Rudolf König piszą w swoim opracowaniu „Amorficzny Tor…” (18) od listopada 2007 r.:

„W zgłoszeniu patentowym Lev Maximowa amorficzne paliwo jądrowe jest opisane w następujący sposób: Paliwo jest oparte na metalicznym torze i jego stopach z dodatkiem jednego lub więcej procent rozszczepialnych izotopów uranu i/lub plutonu-239 jako materiału zapłonowego”.

Takie użycie „jednego lub więcej procent rozszczepialnych izotopów uranu i/lub plutonu-239” wiąże się z dużym ryzykiem, jak stwierdził „Austriacki Instytut Ekologii” w badaniu dla austriackiego Ministerstwa Życia:

„Radiotoksyczność plutonu i uranu nie powinna być lekceważona. Wdychanie 40 miliardowych (!) gramów Pu-239 wystarczy, aby osiągnąć dopuszczalną wartość rocznego poboru aktywności inhalacyjnej przez pracowników. Kilka kilogramów 239-Pu ( wielkości piłki tenisowej Bullet) może - teoretycznie - zabić każdego, jeśli wszyscy wdychają jego część. Ze względu na stosunkowo krótki okres półtrwania wynoszący 24.000 233 lat, pluton ma wysoką długoterminową toksyczność. 159.000-U jest tak samo toksyczny. i ma okres półtrwania XNUMX XNUMX lat ”. (19)

Ponieważ sam tor (Th-232) nie może podtrzymać jądrowej reakcji łańcuchowej, a jedynie jest materiałem hodowlanym, należy do niego dodać neutrony. Można to zrobić z uranem (U-235) lub, jak planowano w Indiach, z plutonem (Pu-235). Rezultatem jest rozszczepialny uran (U-233), który nadaje się jako paliwo jądrowe:

T-232 + Pu-239 = U-233

Cykl uranowo-torowy
Od: „Reaktory na jutro”, 1975 (!), Strona 22, Kraftwerk Union

Wieck i König chwalą swoją koncepcję w następujący sposób: „Całkowite stłumienie produkcji plutonu i innych pierwiastków transuranowych; unikanie nadmiernej reaktywności, jaka ma miejsce w dzisiejszych elektrowniach jądrowych (...). paliwo. " (20)

„Austriacki Instytut Ekologii” ocenia rzekome „zapobieganie produkcji plutonu” w następujący sposób:

„Sprytny argument przemysłu jądrowego, że użycie reaktorów torowych może ograniczyć produkcję nowego plutonu i zmniejszyć zapasy istniejącego plutonu przeznaczonego do broni, należy traktować z ostrożnością. Uważamy, że gospodarka toru jest nie mniej niebezpieczna niż pluton ekonomia Bombardowanie neutronami izotopu toru Th-232 tworzy nie mniej niebezpieczny izotop uranu U-233, który podobnie jak Pu-239 może być stosowany zarówno w reaktorach jądrowych, jak i broni jądrowej ze względu na swoją masę krytyczną.

Ponadto powstaje również izotop uranu U-232. Ten izotop tworzy produkty potomne o krótkim czasie życia (np. TI-208), które jako emitery gamma utrudniają obsługę, ponowne przetwarzanie i „recykling” U-233.”(21)

Tor: koń trojański do ponownego wprowadzenia do technologii hodowlanej i regeneracji

Przetwarzanie, w którym pluton i uran oddziela się od wypalonych elementów paliwowych, aby móc je ponownie wykorzystać, jest zatem bardzo potrzebne w przypadku reaktorów wykorzystujących tor, wbrew informacjom dostarczonym przez Königa i Wiecka. Ponieważ kiedy świeże paliwo reaktora jest produkowane (wykluwane) ze zużytego paliwa, ten szybki hodowca wymaga ponownego przetworzenia. „Istnieje pilne podejrzenie, że pod przykrywką IV generacji podejmowane są próby ożywienia koncepcji reaktorów reprodukcyjnych, które od dawna zostały odrzucone ze względów bezpieczeństwa” (22) pisze „Austriacki Instytut Ekologii”.

W opinii krytycznych naukowców promowanie reaktorów torowych jako sposobu na wyjście z ograniczonych rezerw uranu stanowi umiejętną próbę ponownego wprowadzenia niebezpiecznego przetwarzania tylnymi drzwiami do strategicznych rozważań dotyczących polityki energetycznej. W tym kontekście należy podkreślić, że szczególnie w przypadku (ex) „służb wywiadowczych” ważne jest nie tylko to, jakich przyjemnych zwrotów używają oni na temat „zupełnie nowych, nieszkodliwych reaktorów atorium”, ale także jakie kryją się za nimi prawdziwe intencje i interesy.

Tymczasem Indie i USA nie pozostały bezczynne w przygotowaniach do budowy zakładu przerobu: „Stany Zjednoczone i Indie podpisały 30 lipca 2010 r. porozumienie, które pozwoli Indiom na przeróbkę amerykańskiego materiału jądrowego związanego z kontraktem” (23)

Produkcja broni jądrowej jest łatwiejsza!

Ponieważ tor i uran lub pluton można łatwo oddzielić chemicznie, kradzież świeżych elementów paliwowych otworzyłaby elegancki sposób budowania bomb. Na przykład około 5.000 10.000 do 235 XNUMX świeżych zespołów paliwowych THTR zawiera wystarczającą ilość U-XNUMX, aby stworzyć bombę podobną do Hiroszimy.

Austriacki Instytut Energetyki podsumowuje: „Przejście na szybkie hodowle oznacza jednak kontynuację gospodarki plutonu i toru w stopniu, który jeszcze nie miał miejsca. Mnóstwo wysoce toksycznych materiałów, takich jak pluton i izotopy uranu, takie jak węgiel lub ropa naftowa byłaby stracona przez połowę świata. Należy tego za wszelką cenę unikać” (24).

Norwegia nie chce już reaktorów torowych

Norwegia ma trzecie najbogatsze występowanie toru na świecie, a tamtejsi politycy stwierdzili w opracowaniu „Tor jako źródło energii – możliwości dla Norwegii” (25) w 2008 r. w celu zbadania, czy reaktory torowe stanowiłyby realistyczną opcję polityki energetycznej dla tego kraju. TAZ napisał w 2009 roku: „W tym czasie silne lobby toru rozpoczęło debatę na temat rzekomych zalet tej technologii, co również skłoniło państwową firmę elektryczną Statkraft do zasygnalizowania zainteresowania reaktorem” (26).

Wyniki badania były otrzeźwiające: „Reaktor torowy wytwarza mniej długożyciowych odpadów jądrowych niż elektrownia jądrowa z uranowymi prętami paliwowymi. Jest to również bardziej stabilne niż konwencjonalne odpady jądrowe. W zamian emituje więcej promieniowania, co komplikuje transport i przechowywania. Według badania decydujące jest to, że technologia toru również nie rozwiązuje problemu odpadów atomowych. Ponadto podczas pracy reaktora występuje znacznie silniejsze promieniowanie radioaktywne. "Debata na temat toru powinna być teraz zamknięty rozdział”, uważa Nils Bøhmer, ekspert atomowy w organizacji ochrony środowiska Bellona: „Mam nadzieję, że politycy mają teraz do czynienia z prawdziwymi rozwiązaniami problemu klimatycznego”.27)

Norweskie władze rządowe i ochrony przed promieniowaniem odrzuciły budowę reaktorów torowych w 2009 roku. Przemysł jądrowy i jego propagandyści w innych krajach tym bardziej pragną utrzymać swój temat toru w publicznej dyskusji.

Pojawia się „Firma”

Pomimo poprawy warunków ramowych podczas wielkiej koalicji (i późniejszej Black and Yellow), projekt reaktora toru nie poczynił większych postępów. To wystarczający powód, aby Wieck pokazał często cytowaną inicjatywę gospodarki rynkowej. Powstało „Towarzystwo na rzecz promocji obiecujących patentów – rozwój, ocena, publikacja i eksploatacja” o nieco kłopotliwej nazwie „SBE Safe and Affordable Energy”. Dyrektorem zarządzającym jest wspomniany już prof. Lew Maximow, udziałowcami są gorliwi dziennikarze toru Wieck i Rudolf König.

„Pięcioma przełomowymi wynalazkami do budowy i modernizacji elektrowni” dżentelmeni na emeryturze chcą poruszyć światowy rynek energii. Od „produkcji mocznika” po wykorzystanie amorficznego toru do przyjaznego dla środowiska wytwarzania energii, ta zwinna firma ma wiele do zaoferowania. „SBE zajmuje się również oceną wynalazków osób trzecich, ich zdolności patentowej oraz ewentualną optymalizacją, uzupełnianiem i finansowaniem zgłoszeń patentowych oraz ich komercyjną eksploatacją”. W artykule „Rozwój bezpiecznych paliw jądrowych – potrzeba godziny” (28Wieck nadaje kierunek strategiczny: „Energia jądrowa jest niepopularna w Niemczech, a jednak ważna. Ryzyko siedemnastu elektrowni jądrowych działających w Niemczech, ponad 200 w Europie i ponad 450 na całym świecie jest znane i jest w jak największym stopniu kontrolowane Incydenty nie są wykluczone, zdarzają się również u nas.”

A firma ma gotowe rozwiązania tych problemów. Herbert Wellner, prawnik i notariusz w SBE, podsumowuje wspaniałe zalety planowanych reaktorów torowych. Nie są „rodzaju broni, poza procesem aplikacji nie są promienne”. W związku z tym zapewniają „największą możliwą ochronę przed atakami terrorystycznymi i wypadkami” oraz oczywiście „bezpieczne i przyjazne dla środowiska podziemne składowanie przetworzonych materiałów” (29). Kłopoty w Asse, Gorleben i Schacht Konrad - według nowej metody to już wczorajsza wiadomość.

Dalsze pytania? To, co na pierwszy rzut oka wygląda na podróbkę z satyrycznej gazety „Titanic”, jest ewidentnie traktowane poważnie. Różne wkłady firmy SBE mają oczywiście na celu wzmocnienie wrażenia międzynarodowej społeczności internetowej i blogerów, że najważniejsze etapy rozwoju i patenty w celu realizacji cudownego reaktora toru zostały już dawno przeprowadzone. A teraz rząd niemiecki powinien wreszcie bardziej zaangażować się w badania i rozwój reaktorów IV generacji. To jest przesłanie, które się za tym kryje. Ponieważ na niektórych forach i w Internecie listów do redaktorów niektórych konserwatywnych gazet od lat modli się litanię rzekomych zalet nowej linii reaktora i z niepokojem pytano, kiedy nasza CDU/CSU wreszcie wyjdzie z cienia czerwieni -zielone i odważnie zmierzyć się z nową opcją jądrową ?

Nie dzieje się to jednak tak szybko. Od czasu zgłoszenia patentowego przez bajecznego Maximowa w 2006 roku wyprodukowano dużo gorącego powietrza, ale niewiele zostało wdrożonych w konkretny sposób. Zasadniczo tak było w przypadku reaktorów z torem od lat pięćdziesiątych. Miliardy euro zmarnowano na bezsensowny i niebezpieczny eksperyment nuklearny. Strona internetowa SBE nie była aktualizowana od sześciu miesięcy. Wydaje się, że nie wydarzyło się nic przełomowego. To, co pozostaje, to mały propagandowy element w strukturze nuklearnej strategii reklamowej.

Wydaje się, że biznes nie idzie tak dobrze dla Wiecka, który jest przyzwyczajony do sukcesu. W 1987 r. „Der Spiegel” w swoim artykule „Z feudalnym zachowaniem i politycznymi uprzedzeniami szef BND popada w zmierzch” o swoich niezwykłych nawykach podróżowania jako prezes BND: „Wieck słusznie był w pierwszej klasie Lufthansy za około 10.000 50 marek. Ameryka Południowa Za Lufthansą Boeing podążał trzysilnikowy samolot odrzutowy Falcon 7,3 będący własnością BND (koszt nabycia: XNUMX miliona dolarów), którego Wieck zwykle potrzebuje na szybkie sprinty między Pullach a Bonn” (30). - Dziś na jego stronie internetowej można przeczytać: „Przedruk publikacji możliwy jest tylko za zgodą wydawcy; artykuły niepublikowane można publikować za symboliczną opłatą 50 euro i przesyłając egzemplarz egzemplarzowy…”

Sytuacja w Indiach

W ostatnich latach wzrost gospodarczy Indii był szybki. Ogromnie wzrośnie nie tylko zapotrzebowanie na energię, ale także niesprawiedliwość społeczna związana z tym rozwojem. Korzystają na tym klasy średnie i wyższe, kilkaset milionów (!) biedniejszych ludzi zostaje w tyle. Wydobycie ogromnych ilości surowców (w tym uranu) i budowa setek zapór zagraża rdzennej ludności Indii (Adivasis), zwłaszcza na obszarach wiejskich. Państwo indyjskie tworzy „specjalne strefy ekonomiczne”, w których międzynarodowe korporacje nie muszą spełniać żadnych wymogów środowiskowych. Część mieszkających tam pierwotnie mieszkańców zostaje wypędzona bez odszkodowania i pogrążona w nędzy. Magazyn „Südasien” donosi:

„Szacunkowo szacuje się, że 60 milionów uchodźców i osób przesiedlonych z powodu projektów budowlanych. To cztery razy więcej osób niż wymieniono między Indiami a dwoma skrzydłami Pakistanu w czasie podziału. Dalici, którzy mieszkają na lub na terenie mienia komunalnego i do tej pory zaledwie 20 proc. z nich otrzymało odszkodowanie”. (31)

Nierozważna industrializacja, która idzie w parze z imperializmem wewnątrzindyjskim, spotyka się z oporem, zwłaszcza przy projektach ogromnych tam. Walki o wodę, wytwarzanie energii i przeciwko ambicjom wielkich mocarstw przemysłowych prowadzą nie tylko do pokojowych ruchów ekologicznego oporu, ale także do wzmocnienia maoistowskiej partyzantki, która prowadzi brutalną wojnę ze wszystkich stron w tak zwanym „czerwonym pasie”. w kilkunastu indyjskich stanach. W Europie rzadko się o tym mówi.

Parada Hindusów przed ich świątynią i THTR w Hamm Uentrop
Zaledwie kilkaset metrów od miejsca THTR w Hamm-Uentrop znajduje się największa południowoindyjska świątynia hinduistyczna w Europie, z której co roku w maju/czerwcu przenosi się około 20.000 XNUMX osób. Informacje o świątyni Sri Kamadchi Ampal:
www.kamadchi-ampal.de

Indyjski program jądrowy

Od 1969 roku w Indiach działają dwie komercyjne elektrownie jądrowe. W międzyczasie 19 elektrowni jądrowych wytwarza około 2,5 procent indyjskiej energii elektrycznej. Celem jest 2050 procent do 25 roku. Niemieckie Towarzystwo Współpracy Technicznej (GTZ) pisze: „Wielu obserwatorów jest jednak sceptycznych, ponieważ Indie planowały w przeszłości częstszą rozbudowę energetyki jądrowej, ale nigdy jej nie wdrożyły” (32). „Prognos” przytacza ważną tego przyczynę: „Ponieważ Indie nie podpisały jeszcze Układu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej, międzynarodowe stosunki handlowe w zakresie technologii i paliw jądrowych były ograniczone. W rezultacie rozwój indyjskiej technologii odbywał się w izolacji Złagodzenie tego embarga handlowego spowoduje, że Indie będą mogły w coraz większym stopniu współpracować z innymi krajami, takimi jak Chiny, Rosja i USA”(33).

„Energy Report India 2007” ambasady w New Delhi opisuje przeszłe i planowane wydarzenia w następujący sposób:

„Cywilny indyjski program jądrowy składa się z trzech etapów i ma na celu zminimalizowanie zależności od uranu, który w Indiach występuje tylko w niewielkich ilościach, i zamiast tego wykorzystanie bogatych rezerw toru w perspektywie średnioterminowej. Opanowanie budowy prototypu szybkiego hodowcy, który wykorzystuje pluton wytwarzany w istniejących elektrowniach jądrowych, rozpoczyna drugi etap programu.Tor jest również wykorzystywany w szybkich hodowcach do produkcji uranu-233, które wówczas – byłby to trzeci etap programu jądrowego – będzie w odległej przyszłości paliwem dla najnowocześniejszej generacji elektrowni jądrowych”(34).

Tor i regeneracja w Indiach

Miesięcznik "atw" pisał w 2007 roku o stanie rozwoju linii reaktora toru:

Centrum Badań Jądrowych Bhabha (BARC) pracuje obecnie nad zaawansowanym reaktorem toru o mocy 300 MW (Advanced Heavy Water Reactor: AHWR), aby zademonstrować wykorzystanie toru jako paliwa jądrowego i zaawansowanej koncepcji bezpieczeństwa. w trakcie planowanych w lokalizacji centrum badań jądrowych. Właściwości fizyczne i ważne komponenty są testowane w indywidualnych ustaleniach testowych "(35).

"Atw" pisał o rozwoju szybkiego hodowcy i przetwarzaniu:

„Indyjski program energetyki jądrowej opiera się na »zamkniętym jądrowym cyklu paliwowym«, który obejmuje ponowne przetwarzanie zużytego paliwa jądrowego oraz recykling plutonu i U-233 w paliwie jądrowym. Indie prowadzą pilotażową instalację ponownego przetwarzania paliwa w Trombay, w którym przetwarzane są paliwa jądrowe z reaktorów badawczych i 2 komercyjne zakłady przetwarzania w Tarapur i Kalpakkam na paliwo jądrowe z elektrowni jądrowych. Pierwszy U-233 został wyekstrahowany z napromieniowanego paliwa toru w 1970 roku” (36).

Współpraca z USA i podpisanie umowy nuklearnej w 2010 roku otworzyły nowe perspektywy dla reprocessingu:

„Indie i Stany Zjednoczone oficjalnie podpisały umowę dotyczącą przetwarzania i przetwarzania paliwa jądrowego, która pozwoli amerykańskim firmom zabezpieczyć część indyjskiego rynku energii jądrowej o wartości 150 miliardów dolarów. (...) Indie mają ambitny program rozwoju cywilnej energetyki jądrowej w celu zaspokojenia rosnących potrzeb energetycznych kraju w celu ponad siedmiokrotnego zwiększenia mocy zainstalowanej do 35.000 2022 MWe do 60.000 r. i 2032 XNUMX do XNUMX r.”(37).

Uzgodniono również transfer know-how w dziedzinie reaktorów torowych. Indyjska firma inżynieryjno-budowlana „Punj Lloyd” podpisała umowę o współpracy z amerykańską firmą „Thorium Power”. torowy cykl paliwowy”, powiedział dyrektor zarządzający grupy (38).

W 2010 roku we współpracy z Rosją, Francją i Kanadą podpisano różne inne partnerstwa i umowy na dostawy do elektrowni jądrowych. Temat „Indie i energia jądrowa” pozostanie zatem bardzo aktualny.

Anmerkungen:

  1. Raporty i opracowania nr 88 „Zaopatrzenie w energię jako wyzwanie dla bezpieczeństwa”, s. 219
  2. Patrz: Rudolf König i Hans-Georg Wieck: Amorficzny tor – podstawa paliwa jądrowego dla bezpiecznych elektrowni jądrowych przyszłości ”: http://www.hans-georg-wieck.com/data/Amorphes%20Thorium.pdf
  3. Hans-Georg Wieck: „Rozwój bezpiecznych paliw jądrowych – potrzeba godziny” w ramach „Forum” w http://www.sbe-international.com/
  4. Zobacz 3.
  5. Zobacz: http://de.wikipedia.org/wiki/Hans-Georg_Wieck
  6. Der Spiegel z 27 marca 3 r.: http://www.spiegel.de/politik/deutschland/0,1518,348452,00.html
  7. http://de.wikipedia.org/wiki/GKND
  8. Cytat z „Freitag” z 16 czerwca 6 r., Otto Köhler
  9. "WAT" nr 471, 2006
  10. „Die Zeit” z 26 lutego 2 r.
  11. „Oddolna rewolucja” nr 285, 2004. Horst Blume: „Dobrze znany młody bezczelny”.
  12. Saskia Henze, Johann Knigge: „Zawsze do usług”, Unrast Verlag Münster, 1997, s. 63
  13. Studia i komentarze 10, 2010, Fundacja Hansa Seidela, s. 36
  14. Ulrich Schiller „Niemcy i jego Chorwaci” Donat Verlag 2010, strona 140
  15. Zobacz 14.
  16. Zobacz 14.
  17. Quadeer Kader Khan w okólniku THTR nr. 95, 98, 99, 104, 111, 118
  18. Zobacz 2.
  19. „Nauka czy fikcja. Czy energia atomowa ma przyszłość?”; Austriacki Instytut Ekologii; Listopad 2007, strona 14 http://www.ecology.at/files/pr577_2.pdf
  20. Zobacz 2.
  21. Zobacz 19.
  22. Patrz 19., strona 15
  23. Nuclear Forum Switzerland 5 sierpnia 8 r.
  24. Patrz 19., strona 15
  25. „Tor jako źródło energii – szanse dla Norwegii”: http://www.regjeringen.no/upload/OED/Rapporter/ThoriumReport2008.pdf
  26. TAZ od 6 stycznia 1
  27. Zobacz 26.
  28. W: http://sbe-international.com/
  29. Zobacz 28.
  30. "Der Spiegel" z 19 października 10 roku: http://www.spiegel.de/spiegel/print/d-13525562.html
  31. „Azja Południowa” 1/2010, strona 24, Walter Fernandes
  32. „Energy Market India 2010”, strona 31, GTZ (Niemieckie Towarzystwo Współpracy Technicznej)
  33. „Renesans energetyki jądrowej?” Strona 94. „Prognos”, w imieniu Federalnego Urzędu Ochrony Radiologicznej
  34. „Indie. Roczne sprawozdanie w sprawie polityki energetycznej”. Ambasada Nowego Delhi, 2007, godz. 10
  35. "atw" maj 2007, s. 348
  36. Zobacz 34.
  37. „Wiadomości biznesowe z Indii”, strona 9, sierpień 2010
  38. „Wiadomości biznesowe z Indii”, styczeń 2009

Atomwirtschaft-Zeitung faktycznie donosi o zakończeniu PBMR!

góra stronyDo góry strony - www.reaktorpleite.de -

Prawie dwa lata po przewidywalnym końcu PBMR w RPA magazyn „atw” (przemysł jądrowy) dopiero teraz donosi o niechlubnym końcu reaktora upadłościowego. Do dziś niezliczone strony internetowe przyjazne energii jądrowej wciąż fantazjują o świetlanej przyszłości reaktora wysokotemperaturowego w Afryce Południowej. Pomogli sobie w opóźnionym wdrażaniu różnego rodzaju wietrznymi raportami na temat „współpracy” i „rozmów” z zainteresowanymi krajami, takimi jak Kuwejt czy Algieria. Ale teraz nawet wiodąca niemiecka gazeta przemysłu jądrowego musi potulnie przyznać się do faktów.

Znani propagandyści nuklearni nie tylko potwierdzają dotychczasowy budżet około 1 mld euro na rozwój PBMR, ale wymieniają również koszty, jakich można by się spodziewać, gdyby projekt miał być realizowany:

„Należy spodziewać się dalszych inwestycji na kwotę grubo ponad 30 mld ZAR (ok. 3,3 mld EUR)” (atw, nr 10, 2010, s. 666). - To wspaniale, że opinia publiczna dowiaduje się o tych szacowanych wygórowanych kosztach dodatkowych przynajmniej później!

Z kolei minister ds. przedsiębiorstw państwowych Barbara Hogan podała kolejne powody zaniechania rozwoju PBMR:

„PBMR Ltd. nie zdołał przyciągnąć długoterminowych inwestorów zewnętrznych w wystarczającym stopniu i w uzgodnionym okresie. NGNP) (został) już nie udzielony po japońskim partnerze PBMR Ltd, Mitsubishi Heavy Industries Ltd (MHI), wycofał się z programu na początku 2010 r.”(atw).

Część uniwersyteckich badań nuklearnych również została przerwana: „Laboratorium rozwoju paliwa i ośrodek testowania helu zostaną zamknięte. Ośrodek testowy wymiany ciepła na Northwest University również zostanie zamknięty, chyba że uniwersytet będzie chciał nadal z nich korzystać” – powiedział Hogan. Hogan podkreśliła, że ​​technologia PBMR nie była w żaden sposób kwestionowana.(…) Wskazała również, że RPA została uznana za pioniera PBMR, co jest niezwykłym osiągnięciem dla kraju rozwijającego się, z którego można być słusznie dumnym , dodała „(atw.). Podsumowując: nie było nic poza bardzo wysokimi wydatkami! Biedny „kraj rozwijający się” może być z tego bardzo dumny!

Planowany transport Castor z Jülich do Ahaus: Przejazdy nie są już możliwe!

Transport 152 beczek rycynowych z THTR-Jülich do Ahaus zostanie prawdopodobnie zatwierdzony w drugiej połowie 2011 roku. Wkrótce odbędzie się demonstracja przeciwko temu: 30 stycznia 2011, godz. 14: demo z Rurtalbahnhof "Forschungszentrum" Jülich. Więcej informacji na nowej stronie głównej: www.westcastor.de

Drodzy Czytelnicy!

Jeśli artykuł taki jak „Kosztowny demontaż 12 reaktorów badawczych!” pojawia się w okólniku THTR nr 133, prawdopodobieństwo, że jego treść zostanie podchwycona przez różne liczące się gazety, nie jest małe. W tym przypadku z Tagesspiegel (Berlin), Junge Welt, Neues Deutschland, Fuge News i oczywiście oddolnej rewolucji. Kiedy pod koniec listopada 2010 r. w mediach pojawiły się doniesienia o przypadkach raka w pobliżu Asse, WDR zareagował szybko i 26 listopada wraz ze mną jako partnerem wywiadu wniósł niewielki wkład w podobne problemy w THTR. Wcześniej radio WDR informowało o THTR 11 września 6 r. w sześcioodcinkowym serialu „Burst nightmares” o drogich elektrowniach jądrowych, które prawie nie dostarczały prądu:

http://www.wdr5.de/sendungen/morgenecho/serienuebersicht/geplatzte-alp-traeume.html

***


góra stronyStrzałka w górę – do góry strony

***

Apel o darowizny

- THTR-Rundbrief jest publikowany przez BI Umwelt Hamm e. V. ' wydawane i finansowane z darowizn.

- THTR-Rundbrief stał się w międzyczasie bardzo zauważonym medium informacyjnym. Istnieją jednak stałe koszty związane z rozbudową strony internetowej i drukowaniem dodatkowych arkuszy informacyjnych.

- THTR-Rundbrief prowadzi szczegółowe badania i raporty. Aby móc to zrobić, jesteśmy uzależnieni od darowizn. Cieszymy się z każdej darowizny!

Darowizny na konto:

BI ochrona środowiska Hamm
Cel: okrągły THTR
IBAN: DE31 4105 0095 0000 0394 79
BIC: SPAWANA1SZYNKA

***


góra stronyStrzałka w górę – do góry strony

***

GTranslate

deafarbebgzh-CNhrdanlenettlfifreliwhihuidgaitjakolvltmsnofaplptruskslessvthtrukvi
rb-140-title-image.jpg