Bankructwo reaktora - THTR 300 Biuletyny THTR
Studia nad THTR i wiele więcej. Lista awarii THTR
Badania HTR Incydent THTR w „Spiegel”

Biuletyny THTR z 2006 roku

***


        2021 2020
2019 2018 2017 2016 2015 2014
2013 2012 2011 2010 2009 2008
2007 2006 2005 2004 2003 2002

***

Biuletyn THTR nr 108, sierpień 2006


Lippesee-a.de:

Wielcy obywatele mogą teraz nawet kalkulować!

Sto dwadzieścia pięć razy na milion daje w sumie 125 milionów euro. A ponieważ każde dziecko wie, że i tak wszystko będzie dużo droższe niż planowano: 50 procent dopłaty! To było za dużo nawet dla młotka Michela i dlatego 57 procent głosowało przeciwko Lippesee. Mało kto spodziewał się tak wyraźnego wyniku.

Czy to z powodu niezgody pro Lippesee, który jako „przewodniczący stowarzyszenia domów i nieruchomości” wyjawił wszystkim, którzy mogli zobaczyć, jakie są jego intencje? Czy była to nieskończona ilość pieniędzy, która była więcej niż oczywiście zainwestowana w nazbyt bezczelną kampanię wyborczą: drogie kolorowe reklamy w Waszyngtonie na pierwszej stronie każdego dnia, głupie plakaty reklamujące detergenty (a może PampersReklama?) Na co drugim drzewie; całkowicie jednostronne, szalejące walenie ze strony miasta Hamm kosztem podatników?

A może było to wymuszone specjalne rozmieszczenie wysoce obdarzonych i uległych hord najemników szukających nowych pól działania i beneficjów do podniesienia ziewało!, tak samo odkrywczy egoistyczny jak nikczemny ?? Być może było to również zasługą „chwalebnej czwórki”, to znaczy tych czterech burmistrzów, którzy w ostatnich dwóch tygodniach przed głosowaniem sprawili, że wielu zabiło dzwonkiem alarmowym poprzez swoją pracę PR i pozwoliło ostatniemu śpiochowi usiąść i zwróć uwagę? Oczywiście w oczach wielu obywateli wszystkie śmieci, które lordowie burmistrzowie wyrzucali i musieli dzielić w ciągu ostatnich czterech dekad, zgromadziły się w brzydkim, śmierdzącym ścieku, znanym również jako Lippesee.

Docelowo nie powinniśmy zapominać o naszej lokalnej gazecie Monopoly, której reportaże na ten temat byłyby niedopowiedzeniem. Tylko listy do redakcji były „zrównoważone”. Niezapomniane, jak ta gazeta poruszyła Marion Siebert, która najwyraźniej była w nastroju teriera, na niektórych ludzi, którzy, cudownie spokojni, prawie nieśmiały i powściągliwi, zadawali tylko kilka krytycznych pytań i wyrażali kilka obaw.

A jednak tak było dobrze, jak się to wszystko potoczyło. W przeciwnym razie większość nie zauważyłaby, po której stronie działa siła i arogancja. - Czy wyniki są obiecujące? Czy w przyszłości obywatele Hammera nie dadzą się już nabrać na jednostronne opiniowanie, czy też, szerzej, w najbliższej przyszłości odmówią im czytania lub prenumerowania? - To byłoby zbyt wiele. Taki właśnie jest, nasz przeciętny chomik. Czy w przyszłości będzie pewniej atakował rządzącą politykę? Zobaczymy.

Oczywiście burmistrz Hunsteger-Petermann ma dość współdecydowania ze strony obywateli Hammera. Jak czytano w TAZ-NRW w dniu 25 lipca 7 r., jako przewodniczący lokalnego stowarzyszenia politycznego NRW-CDU, energicznie opowiadał się za ośmioletnia kadencja od Lorda Burmistrzów. Dzięki temu posunięciu lokalne parlamenty w Nadrenii Północnej-Westfalii zostałyby obalone, a jeszcze więcej Królów Słońca, aw razie potrzeby, wielcy populiści mogliby autokratycznie rezydować na szczycie miasta. Następny krok w kierunku przywrócenia monarchii komunalnej to tylko kwestia czasu.

Horst kwiat

  Śmieci THTR na Bałtyku: czy nadchodzi krach w turystyce?

góra stronyDo góry strony - www.reaktorpleite.de -

Jak już pisaliśmy w okólniku THTR nr 104, mniejsze badanie THTR (AVR) w Jülich, które zostało zamknięte w 1988 roku, jest obecnie rozbierane i demontowane w złożonym procesie.

Tymczasem koszt tego nie jest już podawany na 400 mln euro, ale coraz częściej jest to 500 mln euro. Demontaż w Jülich jest przeprowadzany przez spółkę należącą do władz federalnych Energiewerke Nord (EWN). Ten EWN od 1998 roku prowadzi tymczasowy skład odpadów nisko- i średnioaktywnych kilka kilometrów od wakacyjnej wyspy Rugia w Lublinie. Nosi nazwę Składowisko tymczasowe północ (ZLN). Dotychczas zakres i czas były ograniczone: 6.700 ton można było tam składować nawet przez dwa lata. I tylko odpady nuklearne ze wschodnich elektrowni jądrowych w Lubminie i Greifswaldzie.

W międzyczasie EWN wystąpiła o przedłużenie tzw. „magazynu buforowego” do 10 lat, zwiększenie pojemności magazynowej do 15.000 235 ton, a także o zezwolenie na przetwarzanie odpadów promieniotwórczych z zachodu republiki. EWN argumentował, że obiekt o wartości 21 mln euro powinien być lepiej wykorzystany wraz z dodatkowymi odpadami jądrowymi. Jednak rząd krajowy Meklemburgii-Pomorza Przedniego nie chce tego i odmówił zatwierdzenia przedłużenia. Z drugiej strony, należący do federalnych EWN, notabene z funkcjonariuszem DGB jako wiceprzewodniczącym rady nadzorczej, pozwał sąd administracyjny w Greifswaldzie i otrzymał to prawo w dniu 2006 czerwca 22 r. „Zagrożenie dla obiektu tymczasowego składowania, jak wspomniało Ministerstwo Środowiska (Meck.-Pomm), na przykład z powodu katastrofy lotniczej, należy przypisać ryzyku szczątkowemu” – poinformował w czerwcu „Ostsee-Zeitung”. 2006, XNUMX.

Ale planowana rozbudowa to znacznie więcej: Wejście do użytku przemysłowego wielkoskalowego obiektu jądrowego!

„Ponadto przedstawiciele resortu uważają, że rozbudowa magazynu buforowego może otworzyć długofalową perspektywę dla ZLN (Zwischenlager Nord) jako składowiska odpadów promieniotwórczych. Może nawet międzynarodowych partnerów biznesowych. infrastruktura – oprócz nowo wybudowanego portu istnieje również połączenie z siecią kolejową. Na stronie internetowej Energiewerke podano, że magazyn tymczasowego składowania, wraz ze swoimi pojemnościami i zapleczem technicznym, jest jedynym obiektem na świecie art.’. duże pojemności są najwyraźniej wynikiem celowego oszustwa władz: podczas procesu zatwierdzania EWN określił znacznie większe odległości bezpieczeństwa między pojemnikami atomowymi niż zalecano.Odległości te zostały następnie skorygowane do minimum - w wyniku za dodatkowe śmieci.” (Od: ND 9 czerwca 6)

Dzięki temu w Lubminie można teraz składować i kondycjonować odpady promieniotwórcze nawet przez 10 lat. Obejmuje to również duże elementy i kompletne zbiorniki ciśnieniowe reaktora. Części lekko obciążone są następnie złomowane po odpowiedniej obróbce lub składowane na wysypiskach. Komponenty promieniotwórcze przekraczające wartości graniczne muszą zostać odebrane przez dostawcę po upływie okresu przechowywania. Tymczasowy magazyn odpadów jądrowych znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie Zatoki Greifswaldzkiej oraz ważnych dla turystyki wysp Rugii i Uznam. (Nawiasem mówiąc, jest to również miejsce narodzin pisarzy Wolfganga Koeppena i Hansa Fallady ...)

W konsekwencji „Ostsee-Zeitung” miał całostronicowy nagłówek: „Strach przed turystycznym krachem"i napisała 22 czerwca 6 w swoim komentarzu:" Firmy chcą zapewnić nawet 2006 miejsc pracy w regionie bezrobotnych. Dziesięć lat odpadów radioaktywnych - dziesięć lat pracy. Tylko w ten sposób można zagwarantować, że operacje pokrywają koszty. Zrozumiała faktura. Ale czy to naprawdę się otwiera? Region żyje głównie z turystyki. A to może ucierpieć na jej wizerunku. Toaleta nuklearna dla narodu oznaczałaby krach w turystyce. Nikt nie lubi wypoczywać w bezpośrednim sąsiedztwie lśniących spuścizn.” – A już nie mówiąc o ciągłym życiu na tym niebezpiecznym terenie…

Oczywiście to nie pierwszy raz, kiedy ten region musiał poznać odpady nuklearne THTR. Już w 1998 roku „Probecastor” z wycofanego z eksploatacji THTR Hamm-Uentrop odwiedził Federalne Biuro Badań Materiałowych (BAM) w Greifswaldzie. Pamiętamy: kółka są przechowywane w Ahaus od 1995 roku i zaczęły rdzewieć. Podczas dochodzenia w Greifswaldzie znaleziono pozostałości wody w obszarze uszczelnienia pokrywy pierwotnej. System uszczelniający nie działał już prawidłowo; zniknęła ważna bariera bezpieczeństwa (patrz też THTR-RB nr 61). Notatka: Jeśli odpady nuklearne pojawią się raz, będą częściej.

Horst kwiat

Mikrosfery THTR w Geesthacht: Niedługo mysz Diddl z licznikiem Geigera?

góra stronyDo góry strony - www.reaktorpleite.de -

Małe miasteczko Geesthacht u bram Hamburga jest dobrze znane zarówno dzieciom, jak i krytykom broni jądrowej z różnych powodów, ale łączy je kilka objazdów. Geesthacht jest domem myszy Diddl.

Ukochany w wieku od 7 do 12 lat ma ogromne stopy i uszy (mutacje?), trzy włosy, ogrodniczki i przeważnie różowy światopogląd. Jest to główna siedziba firmy, która od 1990 roku osiąga roczny obrót w wysokości około 150 milionów euro dzięki ogromnej liczbie wszelkiego rodzaju przyborów kuchennych Diddl, „naiwnych” napisów na pocztówkach w specjalnym języku Diddl.

W tym samym miejscu znajduje się elektrownia jądrowa Krümmel i Towarzystwo Wykorzystania Energii Jądrowej w Budownictwie Okrętowym i Żegludze (GKS), która eksploatuje tu jądrowy reaktor badawczy. Od 1990 roku 16 dzieci w Elbmarsch zachorowało na białaczkę; czterech z nich już zmarło. Jest to największe nagromadzenie raka krwi w jednym miejscu na świecie. „Jesteś bezpośrednim uderzeniem, które wylądowało w środku mojego serca!” Powiedziała kiedyś mysz Diddl. Podczas poszukiwania tajemniczej przyczyny myszy, niektórzy badacze natknęli się na incydent z 12 września 1986 r., kiedy to w elektrowni jądrowej Krümmel zmierzono alarmująco wysoki poziom radioaktywności. Limit został przekroczony 500 razy.

Ponieważ wyjątkowo można było wykluczyć awarię elektrowni jądrowej, sąsiedni GKSS postawiono podejrzenie o prowadzenie tajnych eksperymentów nuklearnych pod kątem produkcji minibomb, w wyniku których doszło do poważnego wypadku. Eksplozję widzieli różni świadkowie obecni w okolicy.

Od 1992 r. w okolicach Geesthacht znajdowano maleńkie kulki o średnicy około pół milimetra. Zawierają uran, tor i pluton. Składniki te dostarczają ważnych informacji o zastosowanym paliwie i przedmiocie badań. Odpowiedzialne rządy stanowe w Dolnej Saksonii i Szlezwiku-Holsztynie przez 15 lat próbowały ukryć skandal i odniosły się do radioaktywności w Czarnobylu i „popiołu lotnego” z ogólnoświatowych naziemnych testów bomby atomowej. Oczywiście życie dzieci niewiele waży w stosunku do interesów przemysłu nuklearnego i zbrojeniowego.

Niezależni eksperci ustalili, że pellety zostały już znalezione w pobliżu fabryki elementów paliwa jądrowego w Hanau, gdzie również w 1987 roku doszło do eksplozji. Tutaj kuliste elementy paliwowe do wycofanego z eksploatacji w 1989 r. Reaktor wysokotemperaturowy toru (THTR) wyprodukowany w Hamm-Uentrop. Kulki były częścią jego paliwa jądrowego. Kilku naukowców podejrzewa, że ​​Geesthacht badał dalszy rozwój reaktorów wysokotemperaturowych i hybrydowych w związku z bombami wodorowymi. GKSS chciał - tak w założeniu - poprzez laserowe bombardowanie tych kul wywołać nuklearne mini wybuchy.

Umierać komponenty wojskowe Te badania są oczywiście zapierające dech w piersiach niewiarygodne i niezwykle ekscytujące. Wyjaśnia to również, dlaczego władze wolałyby pozwolić, aby cała afera Abrakadiddledabra odeszła w niepamięć. Ale po różnych sensacyjnych programach na ZDF i 3Sat w ciągu ostatnich kilku tygodni, profesor Blubberpeng ciężko pracuje w swoim laboratorium testowym, aby rozwiązać zgony na białaczkę. W imieniu dzieci pilnie potrzebna jest likwidacja obiektów jądrowych - i to fruwające!

Z miesięcznika „Graswurzelrevolution” nr 311; www.grassroots.net

O dziwo, nikomu w Hamm nie przychodzi do głowy badanie wpływu mikrokulek THTR w tym regionie, chociaż ponad 8000 większych elementów paliwowych THTR z ponad 24 milionami mikrokulek zostało uszkodzonych podczas pracy, a w 1986 roku doszło do wypadku z radioaktywnymi „uwolnieniami” przyszedł (patrz też okólnik THTR nr 82).

Horst kwiat

Wielka Brytania się obraca

góra stronyDo góry strony - www.reaktorpleite.de -

Na początku zeszłego roku blisko kilkanaście stanów w Waszyngtonie podpisało porozumienie o współpracy w zakresie dalszego rozwoju elektrowni jądrowych czwartej generacji, do których należą również reaktory wysokotemperaturowe. Jedną z nich była Wielka Brytania, choć w 2003 roku w białej księdze nazwano energię jądrową „opcją nieatrakcyjną”.

Do tej pory w Wielkiej Brytanii zbudowano 23 elektrownie jądrowe, z których dwanaście nadal znajduje się w sieci i pokrywa 19 proc. zapotrzebowania na energię. Oczekuje się, że wszystkie stare elektrownie jądrowe zostaną zamknięte do 2023 r., ponieważ są przestarzałe. Debata na temat przyszłych dostaw energii dla Wielkiej Brytanii jest już w toku, napędzana obawami przed przyszłymi zależnościami i zobowiązaniem do zmniejszenia szkodliwego dla klimatu dwutlenku węgla.

Od pewnego czasu na horyzoncie pojawiła się powolna zmiana nastawienia w kierunku proatomowej polityki energetycznej (zob. THTR-RB 107). Jesienią ubiegłego roku rząd Partii Pracy zamówił nowy raport energetyczny. Jednak w połowie przygotowań do ogłoszenia nowych opcji nastąpiło niekorzystne wydarzenie. Na prośbę Greenpeace i z inicjatywy obywatelskiej urząd ds. bezpieczeństwa atomowego musiał udostępnić opinii publicznej różne raporty, w których mówiono o pęknięciach rdzenia reaktora w kilku elektrowniach jądrowych. Nawet wewnętrznie wymagano silniejszych kontroli, wyłączeń i natychmiastowego wyłączenia niektórych reaktorów. Fakt, że istnienie pęknięć było znane od lat, ale przemilczane, przerodziło się w skandal. Ogłoszenie planowanego renesansu nuklearnego musiało zostać odłożone na kilka tygodni. 10 czerwca 2006 r. okazało się, że Francja i Wielka Brytania chcą ściślej współpracować przy rozwoju technicznym przyszłych reaktorów jądrowych i projektach zbrojeniowych. 13 lipca 2006 nadszedł czas: prawie wszystkie krajowe gazety donosiły o zmianie rządu Blaira, która teraz oficjalnie stała się znana. 216-stronicowy raport „Wyzwanie energetyczne” dał zielone światło dla budowy nowej generacji elektrowni jądrowych.

Zaświadcza się tutaj, że elektrownie jądrowe mają „wyjątkową potrzebę” na przyszłość. „Dzięki temu krokowi krytycy zostają pozbawieni możliwości spowolnienia procesu zatwierdzania nowych zakładów, argumentując, że nie są one konieczne. W przyszłości liczyć się będą tylko zastrzeżenia, które dotyczą lokalnych warunków. co zostało zatwierdzone w Wielkiej Brytanii, proces zatwierdzania trwał sześć lat, w przyszłości powinno to być tylko trzy lata - napisał FAZ. Uważa się, że zakłady te nadal nie będą mogły zostać uruchomione przed 2017 rokiem. Koszty nowej budowy mają zostać drastycznie zredukowane, bo: „Nowe elektrownie jądrowe muszą być wnioskowane, planowane, finansowane i budowane wyłącznie przez sektor prywatny. Brytyjski rząd nie chce przyznawać żadnych dotacji ani dotacji” (FAZ). Jeśli w to wierzysz… zawsze jest luka. Sześć do dziesięciu planowanych elektrowni wymagałoby nawet 30 miliardów euro. Sektor prywatny ma negocjować z rządem, jakie elektrownie jądrowe należą do wybranych, które, jak wiadomo, zawarły w ubiegłym roku nową współpracę HTR i kolejne kontrakty rozwojowe.

Manfred Kriemer, redaktor ds. ekologii w TAZ w latach 80., nie uważa tego wszystkiego za niepokojące. 15 lipca napisał w TAZ artykuł „Wisząc w szybie atomowym”: „A Tony Blair? Jego nowy raport energetyczny, który został zaprezentowany w tym tygodniu, nie może być źle zrozumiany jako program nuklearny. nowe projekty jądrowe, ale także, że energia jądrowa powinna odgrywać rolę w przyszłym miksie energetycznym.” I odnosi się do wysokich kosztów nowych elektrowni jądrowych.

Swoją śmiałą interpretacją ukrywa jednak nawet doniesienia, które znajdowały się w „jego” TAZ dwa dni wcześniej: „Niemiecka grupa Eon i jej francuski konkurent EDF rozmawiali już o potencjalnych inwestorach. i angażowali się w proces zatwierdzania nowej energetyki jądrowej roślin”, powiedział Paul Golby, szef Eon UK”! „Zeit” napisał też dwa dni przed wątpliwą pigułką uspokajającą Krienera: „Jednak eksperci nie wątpią, że najwięksi dostawcy wkrótce się zamieszają”. A przyjazny kapitałowi „Handelsblatt” obalił Krienerowi dwa dni wcześniej: „” Vincent de Rivaz, szef francuskiego koncernu EDF, wyznawał, że buduje elektrownie atomowe w Wielkiej Brytanii. Francuzi, wraz ze swoją spółką zależną EDF Energy, są jednym z sześciu dużych dostawców energii elektrycznej i gazu obok niemieckich grup Eon i RWE, lidera rynku Centrica i dwóch szkockich dostawców Scottish Power. Centrica pochwaliła rząd za wyłączenie dotacji dla nowych elektrowni jądrowych.”

Brak pieniędzy nie wydaje się być problemem dla firm energetycznych. - Ale dlaczego Kriemer dochodzi do takiej oceny? A komu służy, dając tak szybko „wszystko jasne”? Jest to ten sam rodzaj „wszystko jasne”, jakiego używali czerwono-zieloni politycy, którzy doprowadzali elektorat do szaleństwa, twierdząc, że rzekoma rezygnacja z atomu oznaczałaby koniec przemysłu jądrowego. Teraz wiemy, że nie była to tylko haniebna błędna kalkulacja, ale celowe oszustwo motywowane przez partię.

Dlaczego nie: brodawki Pinkepink (e) Sommer-TheaTeR

góra stronyDo góry strony - www.reaktorpleite.de -

Już pierwszego dnia wakacji minister badań NRW Pinkwart kontynuował swoją ulubioną rozrywkę - wypełnienie letniego kryzysu wysoce innowacyjnym pomysłem: NRW powinno znów być lokalizacją nowego THTR. "Dlaczego nie?" – zapytał, najwyraźniej zdziwiony, w wywiadzie.

Prawie wszystkie gazety doniosły o jego drugim wtargnięciu w tę sprawę w ciągu kilku miesięcy. Westfälische Rundschau nawet na pierwszej stronie przez trzy dni z rzędu. W ten sposób zostajesz w rozmowie. "W przyszłości chcemy ponownie uczestniczyć w międzynarodowych badaniach nad reaktorami IV generacji" habilitowany teoretyk chaosu trąbił z pełnym ciałem 27 czerwca 6 r. w WR. Żeby natychmiast się wycofać: „W ciągu 2006 godzin minister zarówno ponownie wszedł w energetykę jądrową, jak i natychmiast wyszedł – oczywiście czysto ideowo-ideowy” (TAZ-NRW z 24). Ponieważ teraz federalny minister środowiska Sigmar Gabriel wkroczył jako zbawca rezygnacji z energii jądrowej THeaTeR-Bühne i oskarżył go o złamanie prawa: „Z partii rządów prawa FDP niewiele zostało” (TAZ-NRW z 28 czerwca 6).

W kolejnym akcie Izba Handlowo-Przemysłowa NRW pospieszyła na stronę nękanego Pinkwart jako nuklearnej siły pomocniczej wczoraj szef IHK w NRW, Crone-Erdmann” (TAZ-NRW z 30) .

Czy to wszystko było tylko absurdalnym teatrem wymarzonej tancerki uzależnionej od profilu, czy może było w tym coś więcej? W swoim komentarzu TAZ-NRW schlebiał zmaltretowanej czerwono-zielonej duszy, która od tego czasu zniknęła, z na pierwszy rzut oka sympatycznym punktem widzenia: „Prawnie niewykonalne, politycznie niewykonalne i technologicznie wątpliwe. (...) ) ... sprawia, że ​​amatorsko zaplanowany postęp jest jeszcze bardziej żenujący” (27 czerwca 6).

Z pewnym opóźnieniem w listach do redakcji zaproponowałem TAZ inną interpretację. Po obowiązkowej liście lat badań nad THTR finansowanych przez czerwono-zielone w stanach, rządzie federalnym i UE, postępy Pinkwarta są, moim zdaniem, całkiem logiczne:

(...) "Dalszy rozwój linii reaktora trwa zwykle od jednej do dwóch dekad. Wiele niespektakularnych małych kroków zostało już zrobionych po cichu pod czerwono-zieloną w NRW - deklarowane jako "badania bezpieczeństwa". Do tej pory wszystko działało więc idealnie , ale stopniowo przemysł jądrowy tego chce zrób kolejny logiczny krok i zbuduj obiekt jądrowy. I przygotuj wszystko, gdy za trzy lata w rządzie federalnym pojawi się czarno-żółta koalicja. Przy tak dużej ciągłości i senności wielu ekologów na przestrzeni dziesięcioleci, pytanie Pinkwarta dotyczące budowy nowego THTR jest całkiem uzasadnione: Dlaczego nie?" (TAZ-NRW, 17 lipca 7)

2 lipca 7 r. nieoficjalny organ wyjaśniający CDU/FDP „Welt am Sonntag” ogłosił inne tło dla inicjatywy Pinkwarta: „On jest o nich natychmiastowe zabezpieczenie dwóch krzesełktóre są powiązane z RWTH Aachen University iw Jülich, w perspektywie średnioterminowej z nowymi umowami badawczymi z rządem federalnym - aw dłuższej perspektywie, aby nie po prostu wykluczać nowych osiągnięć w dziedzinie energii jądrowej z badań. (...) Zależy mi na tym, aby jak najszybciej ogłosić dwie nowe profesury i odpowiednio wyposażyć krzesła. Ja też chcę to osiągnąć cztery miliony euro Pomoce badawcze są ponownie wykorzystywane wyłącznie do badań nad bezpieczeństwem reaktorów i utylizacją odpadów jądrowych „”. Ponadto Pinkwart poważnie wprowadził do gry następujące nowe lokalizacje elektrowni jądrowych w Nadrenii Północnej-Westfalii: „Leverkusen, Hamm-Uentrop, Gelsenkirchen-Scholven , Rees, Datteln, Paderborn, Würgassen”.

Dzięki Pinkwartowi wszyscy znów mówią o starym reaktorze upadłościowym. Powinniśmy zaproponować dobremu człowiekowi honorowe przewodnictwo fundacji pamięci THTR, która jeszcze nie powstała.

Horst kwiat

***


góra stronyStrzałka w górę – do góry strony

***

Apel o darowizny

- THTR-Rundbrief jest publikowany przez BI Umwelt Hamm e. V. ' wydawane i finansowane z darowizn.

- THTR-Rundbrief stał się w międzyczasie bardzo zauważonym medium informacyjnym. Istnieją jednak stałe koszty związane z rozbudową strony internetowej i drukowaniem dodatkowych arkuszy informacyjnych.

- THTR-Rundbrief prowadzi szczegółowe badania i raporty. Aby móc to zrobić, jesteśmy uzależnieni od darowizn. Cieszymy się z każdej darowizny!

Darowizny na konto:

BI ochrona środowiska Hamm
Cel: okrągły THTR
IBAN: DE31 4105 0095 0000 0394 79
BIC: SPAWANA1SZYNKA

***


góra stronyStrzałka w górę – do góry strony

***

GTranslate

deafarbebgzh-CNhrdanlenettlfifreliwhihuidgaitjakolvltmsnofaplptruskslessvthtrukvi
thtr1a.jpg